Tagi
armada chorągiew CWM CWM ZHP w Gdyni drużyna drużyny festiwal Gdynia harcerze instruktorzy jacht jachty Jamboree kadry KHDWiŻ konferencja kurs kursy morze mundury muzyka narada patenty pilot polesie prawo projekt PZŻ regaty rejs rejsy rozporządzenie s/y ZAWISZA CZARNY s/y ZJAWA skauci specjalności sport spotkanie stopnie szantowiązałka szanty szkolenie Teliga warsztaty wodniacy wyprawa zhp zlot łódź żeglarstwo

Specjalości w ZHP

Nadesłany przez wroobel 21.10.2004, 0:00:00 (1710 odsłon) Więcej wpisów tego autora
W centrum uwagi

Ogólnopolska Konferencja Wodniacka w Łodzi 27-XI-2oo4 zbliża się wielkimi krokami. Dlatego trzeba zacząć już dyskusje i zbierać materiały do prac. Na rozgrzewkę proponuję temat mało kontrowersyjny - rola specjalności w pracy drużyny harcerskiej.



Instruktorzy stale pracujący z harcerskimi drużynami wodnymi mają raczej podobne zdanie na ten temat, choć różnić się ono może bardzo od poglądów instruktorów „niespecjalościowych”.

Z zakątków mojego twardego dysku wygrzebałem stanowisko Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP, które miałem przyjemność prezentować 26-X-2002r. w Załęczu Wielkim, na konferencji otwierającej proces zmian metodycznych w ZHP.

 

Postawiono wtedy ryzykowną tezę, że prace ze specjalnościami w poszukującej grupie gimnazjalnej można traktować „jak rękawiczki” - w jednym semestrze jeździć na koniach, w drugim latać balonem, a w następnym roku pływać jachtami. Jak się domyślacie, jako świadomy i doświadczony wodniak nie mogłem się zgodzić z tak lekkim i instrumentalnym traktowaniem problemu roli specjalności w pracy drużyny harcerskiej.

 

Zapraszam do komentowania
phm. Wiktor Wróblewski
Pilot Chorągwi Łódzkiej ZHP
 

Specjalności w ZHP

Dobrze prowadzone specjalności mogą być pomysłem na program ZHP zwłaszcza dla starszych grup wiekowych, ponieważ:

  • Atrakcyjość wynika z tego że:
    • specjalność – to nie zabawa;
    • specjalność – to nie „bieganie w krótkich spodenkach po lesie”;
    • specjalność – to działanie w 100% NA SERIO:
      • specjalność – to SŁUŻBA na serio!
      • specjalność – to DOSKONALENIE UMIEJĘTNOŚCI na serio!
      • specjalność – to PRZYGODA na serio!
  • Rzetelna praca ze specjalnością w drużynie harcerskiej musi mieć swoje „drugie dno”:
    • obrzędy,
    • tradycje,
    • symbole, mundury elementy umundurowania,
    • „klimat” i „styl”,
    • częstokroć etykę!!!
    • system szkolenia metodą harcerską – stopnie, sprawności, odznaki...
  • Praca ze specjalnością wymaga wzorowo przygotowanych kadr:
    • względy bezpieczeństwa,
    • rzetelność i fachowość przekazywanej wiedzy i umiejętności.

 

Gorąco popieramy promowanie specjalności w grupie gimnazjalnej, lecz nie do końca przyjmujemy zaproponowaną formułę „pracy” z wieloma specjalnościami przez jedną drużynę:

  • Rozumiemy ideę, częstych zmian „specjalności”, bo gimnazjaliści są osobowościami zmiennymi i poszukującymi swojego „ja”:
    • Lecz co, jeśli młody człowiek odnajdzie „siebie” już przy pierwszej, czy drugiej propozycji z zaplanowanego repertuaru drużyny?
    • Czy i jak umożliwi mu się kontynuowanie i rozwijanie swojego zainteresowania?
  • Uważamy, że żeby w 3 lata „zrobić” 6-8 specjalności to:
    • Drużyna musi mieć pieniądze na opłacenie specjalistów i sprzętu,
    • lub duży szczep (hufiec) z ze specjalistami i zapleczem technicznym,
    • lub zrobi specjalności „po łebkach” – o niskiej wartości szkoleniowej i wychowawczej
  • Realizując specjalności w tak szybkim tempie obawiamy się że:
    • Harcerze mają mało szans „na praktykę”,
    • a teoria nawet najciekawszych specjalności jest nudna.
  • Zwieńczeniem całorocznej pracy są wakacje i tu może powstać problem – po „zrobieniu” w ciągu roku 2-3 specjalności:
    • Jaki temat powinien mieć obóz ?
  • Nasze obawy pogłębią fakty:
    • że gimnazjaliści, to najbardziej wymagająca grupa wiekowa
    • 14 latek zniechęcony nigdy już nie wróci do harcerstwa
    • drużynowy musi być najlepszy i mieć „łeb – jak sklep”:
      • brak jest standardów i poradników [przp. red. 2002 rok],
      • musi znosić fochy "dorastających panienek", głupoty "młodocianych macho" oraz totalna negację wszystkiego.

Podsumowując, jako aktywni instruktorzy drużyn specjalnościowych (specjalności wodnej):

  • stanowczo nie nazwalibyśmy realizacji 2-6 miesięcznych zadań specjalnościowych pracą ze specjalnością w drużynie! – lecz po prostu realizacją zadań czy projektów specjalnościowych;
  • doradzalibyśmy inne formy organizacyjne działalności specjalnościowej np.:
    • praca zastępów tematycznych w ramach tej samej drużyny,
    • lub praca harcerzy z wielu drużyn w grupie, czy klubie szczepu/hufca – jak już teraz Harcerskie Grupy Ratownicze
  • doradzamy specjalności „szerokie” pozwalające poszukiwać i odkrywać nowości i rozwijać się harcerzom na nowych polach w obrębie tej samej specjalności, jak np. wodna – pływanie, ratownictwo, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo śródlądowe i morskie... to nieskończona ilość możliwych ścieżek rozwoju.
Ocena: 0.00 (Głosów: 0) | Oceń ten tekst |
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.