Tagi
armada chorągiew CWM CWM ZHP w Gdyni drużyna drużyny festiwal Gdynia harcerze instruktorzy jacht jachty Jamboree kadry KHDWiŻ konferencja kurs kursy morze mundury muzyka narada patenty pilot polesie prawo projekt PZŻ regaty rejs rejsy rozporządzenie s/y ZAWISZA CZARNY s/y ZJAWA skauci specjalności sport spotkanie stopnie szantowiązałka szanty szkolenie Teliga warsztaty wodniacy wyprawa zhp zlot łódź żeglarstwo

Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz bliżej...

Nadesłany przez panwac 25.10.2012, 23:10:00 (2041 odsłon) Więcej wpisów tego autora
Nowości prawne

Dziś około godziny 1500 w BIP Ministerstwa Sportu i Turystyki pojawiło się "Pismo przekazujące projekt do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z prośbą o wyrażenie opinii co do zakresu oceny skutków regulacji i zakresu konsultacji społecznych przedmiotowego projektu - z dnia 18.10.2012 r. wraz z projektem z dnia 16.10.2012 r. - czyli prawdopodobnie ostatnia przed konsultacjami społecznymi wersja projektu Rozporządzenia w sprawie Uprawiania Turystyki Wodnej (patrz: poprzedni artykuł). Zmiany w dokumencie niewielkie, choć istotne - to, jaki będzie ostateczny kształt dokumentu w dużym stopniu będzie zależeć od zaangażowania środowisk żeglarskich w fazie konsultacji.



Wnioski po lekturze dokumentu sprowadzają się do tezy, że nadal jego autorzy pracują w pośpiechu i przez to bez należytej uwagi, choć niektóre z uwag środowisk żeglarskich obecne w internecie zostały zauważone i znalazły odzwierciedlenie w bieżących zapisach.

  1. Projekt utrzymuje większość wcześniejszych zapisów dotyczących konieczności odbycia szkolenia na poszczególne, podstawowe stopnie żeglarskie i motorowodne. Oznacza to dotychczasowy brak samodzielnego odbycia edukacji wodnej (żeglarskiej lub motorowodnej) np. pod okiem doświadczonego żeglarza - członka rodziny - i eksternistycznego podejścia do egzaminu. Usunięto jednocześnie pomysł przywrócenia wymogu szkolenia i egzaminu na stopień jachtowego sternika morskiego i jego odpowiednika motorowodnego.
  2. Zmieniono zapis dotyczący dokumentów potwierdzających staż - opinie z rejsów potwierdzające jego odbycie muszą być (nareszcie) pozytywne!
  3. Zmieniono zapisy dotyczące nadzoru prowadzenia jachtów przez osoby z patentem żeglarza jachtowego poniżej 16 roku życia.
  4. Dokument nie stawia wymogu odbycia stażu "skipperskiego/kapitańskiego" na stopień jachtowego sternika morskiego i jego motorowodny odpowiednik. Czyli tak jak dotąd człowiek, który przewiezie się wymaganą liczbę razy na wskazanych jachtach (nigdy nie sprawdzając swoich predyspozycji do kierowania ludźmi i podejmowania decyzji w warunkach 'bojowych") będzie mógł ubiegać się o uprawnienia do prowadzenia kilkudziesięciotonowych jachtów.
  5. Nadal są "problemy z przecinkami". Skutek, to niedoprecyzowanie uprawnień dla sternika jachtowego (w kontekście mórz zamknietych) oraz jachtowego sternika motorowodnego (fatalna składnia da szerokie pole do popisów interpretacyjnych w odniesieniu do liczby odwiedzonych portów podczas stażu - tego, czy wymienione dwa porty wymagane podczas stażu dotyczą całego jego przebiegu, czy rejsu na wodach pływowych).
  6. Dla sterników jachtowych zmieniono zakres pływania poza morzami zamkniętymi - ze strefy P20 na obszar do 20 mil od najbliższego miejsca schronienia. Czyli, jak pas wybrzeża nie będzie miał dwóch takich schronień oddalonych o 40 mil lub mniej, to sternik nie powinien go pokonywać.
  7. Projekt zmienia zakres odbywania stażu na stopień kapitana (wydłużając go dwukrotnie).
    Tu należy się kilka słów wyjaśnienia: gdy w latach 2004-2006 pisaliśmy do Ministra Lipca własne wnioski do tworzonego rozporządzenia, zaznaczaliśmy, że staż morski powinien być liczony od pierwszego świadomego wyjścia na wodę (jeszcze przed nabyciem jakiegokolwiek certyfikatu kwalifikacji), a nie od stopnia do stopnia. Argumentowaliśmy, że właśnie dobra praktyka, to podstawa umiejętności żeglarza i fakt uzyskania kolejnego patentu ich nie przekreśla, że staż powinien jedynie stymulować (w odniesieniu do poszczególnych certyfikatów) odbycie rejsów w określonych warunkach i na różnych funkcjach.
    W tamtym czasie ministerstwo przyjęło nasze argumenty połowicznie - staż podzielono na "przed sternikiem jachtowym i "po sterniku jachtowym" - praktyka na stopień kapitana musiała wynosić łącznie minimum 1400 godzin (200 + 1200). Aktualnie staż kapitański liczony od uzyskania stopnia jachtowego sternika morskiego ma wynosić minimum 1200 godzin, co z pozostałymi daje łącznie ponad 2000 h.
  8. Na koniec, projekt ustala minimamlne wymagania egzaminacyjne dla wszystkich stopni objetych egzaminami.

 

Materiał do rozważań w załączniku...

Ocena: 0.00 (Głosów: 0) | Oceń ten tekst |
Załączone pliki:
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.

Autor Wątek
Oguras
Wysłano: 26.10.2012, 10:45  Uaktualniono: 26.10.2012, 10:45
Lejwoda
Dołączył: 17.01.2011
Skąd: Wrocław
Liczba wpisów: 88
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Znaczy że mamy się teraz cieszyć?? a może by tak popracować nad systemem agzaminacyjnym.
Podejście "żeby nie zrazić dziecka" jest lekko mówiąc niepoważne.
Czy robienie patentu żeglarza od 12 roku życia jest sensowne? Może wystarczy od 15?

Autor Wątek
bianka
Wysłano: 26.10.2012, 12:28  Uaktualniono: 26.10.2012, 12:28
Lejwoda
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Radom
Liczba wpisów: 129
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Ogur?15 latek? :) Żartujesz sobie? :) U mnie w drużynie 15-latek, to już od dwóch lat śmigał (wiadome, że pod opieką, ale był wyśmienity :D). Zresztą, najlepszym agentem był 13-latek żeglujący od szkraba ze swoim tatą. Gość zdał egzamin eksternistycznie i nikt nie bał się z nim płynąć.
12-latek może mieć problem ze zrozumieniem fizyki idącej za żaglami, ale z całą resztą problemu już nie ma. Zresztą... pływa pod nadzorem i dalej się uczy :)
Zdanie egzaminu jest fajną sprawą, bo dowartościowuje, przynajmniej dzieciaki w tym wieku. Czują, że "ja wiem, ja umiem!". No, chyba że chciałbyś wprowadzić jakieś dodatkowe wewnętrzne "patenty" albo wydłużyć dzieciakom okres bycia w programie "junga & kadet" :) (nie wiem czy dalej jest realizowany).

Autor Wątek
panwac
Wysłano: 26.10.2012, 14:02  Uaktualniono: 26.10.2012, 14:02
Webmaster
Dołączył: 01.09.2003
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 849
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Moim zdaniem wiek 14 lat byłby O.K. (o ile przyjmiemy, że nadal chcemy mieć w Polsce system zabraniający żeglowania bez posiadania stosownego kwitu, a nie system dobrowolnie zdobywanych certyfikatów stwierdzających kompetencje). Obniżenie granicy wieku w przeszłości było jedną z przyczyn zabicia żeglarstwa weekendowego oraz harców na małych łódkach, niegdyś powszechnych.

Pamiętajmy, że już dziś, wbrew staraniom niektórych osób, można bez kwitu prowadzić jachty śródlądowe do 7,5 metra długości - nawet dla dorosłego to spore łódki, a co dopiero dla dziecka. Dla porównania, w Grecji, na Sardynii, czy w Hiszpanii 12-14 latki szaleją na wodzie (na morzu) na łódkach wielkości naszych Kadetów i 420 - i nie na obozach, ale ot tak, jak mają godzinkę lub kilka wolnego.

Autor Wątek
Oguras
Wysłano: 26.10.2012, 13:53  Uaktualniono: 26.10.2012, 13:53
Lejwoda
Dołączył: 17.01.2011
Skąd: Wrocław
Liczba wpisów: 88
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Ja jednak wolę wysyłać na kursy "pewniki" dla których egzamin bedzie tylko formalnością bo się w drużynie nauczą wszystkiego wcześniej.
Pamiętajmy jednak że prawo jest dla wszystkich a nie tylko dla harcerzy. Przeciętny dzieciak 12-14 lat po zrobieniu papieru na kursie w dwa tygodnie schowa go do szuflady a jeśli nie to i tak nie bedzie mógł go wykorzystać. Tatuś takiego delikwenta który nie zna się na rzeczy nie weźmie go na mazury mimo wszystko. Ten który się zna najprawdopodobniej bedzie już miał uprawnienia więc patent młodemu nie jest potrzebny. Tu się koło zamyka. Wsumie dopiero 15 latek (w ostateczności 14) bedzie na tyle świadomy aby sie dalej szkolić i zdobywać doświadczenie w jakiejś bezpiecznej formie.
Nie możemy sprowadzać społeczeństwa do harcerzy. :)

Autor Wątek
bianka
Wysłano: 26.10.2012, 20:25  Uaktualniono: 26.10.2012, 20:25
Lejwoda
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Radom
Liczba wpisów: 129
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Cytat:
Ten który się zna najprawdopodobniej bedzie już miał uprawnienia więc patent młodemu nie jest potrzebny.


Tu bym dyskutowała :). Sama miałam podobną sytuację i uwierz mi, że dużo bardziej cieszyłabym się, gdybym zrobiła wcześniej kwit.
I była to sytuacja sprzed bycia w harcerstwie, dlatego wiem, że takie przypadki w pływających rodzinach zdarzają się dość często, bez względu na to czy rodzina harcerska czy nie. :)

PanWac, nikt nie zabrania harców na mniejszych łódkach - sama do tej pory się mieszczę... i lubię :).

Ogół społeczeństwa jest taki, że bez względu na posiadany kwit, i bez względu na wiek, w którym jest on uzyskiwany - kwit jest tylko kwitem, a praktyka potem już..praktyką. Nie tyle mamy system jaki mamy, ale mamy system egzaminowania stricte manewrowy. Ostatnio z racji tego, że znajomy wyjechał do Anglii i dopytywał mnie o RYA (zamiast samemu poczytać :D), wgłębiłam się trochę w angielski system i wydaje mi się on o wiele więcej uczący i ciekawiej egzaminujący :). Nie opisuję tutaj, bo nie ma sensu, kto chce, to sobie poczyta na czym polega egzamin na yachtmaster albo yachtmaster offshore, co to competent crew i tak dalej i tak dalej :)

Zgadzam się, że 12 to może jest przegięcie, ale 13-14 jest już w porządku. 13 lat miałam kończąc klasę pierwszą gimnazjum, i nie wiem jak jest teraz z programem w szkole, ale jakaś elementarna fizyka już mi się wtedy pojawiła :).

Autor Wątek
panwac
Wysłano: 26.10.2012, 21:48  Uaktualniono: 26.10.2012, 21:48
Webmaster
Dołączył: 01.09.2003
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 849
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Kiedy szkoliłem się na żeglarza, miałem 15 lat, stopień był do uzyskania chyba od 14... Dopiero potem obniżono granice wieku.

Co do sposobu egzaminowania: nasz wcale nie jest najgorszy. Co prawda organizując kurs na sternika w 2008 roku zadbaliśmy u siebie, aby poza manewrówką zrobić też test z planowania i prowadzenia jachtu "w drodze" (osoby egzaminowane wtedy miały przeprowadzić jacht z Pucka do Górek, będąc na komendzie po 2-3 godziny), ale prawda jest taka, że to właśnie w czasie manewrów, przy płyciznach i w portach jest najwięcej okazji do błędu.
W systemie RYA egzamin jest długi i obejmuje wszystkie elementy rejsu (w takiej formie jest prowadzony), ale... zobacz na koszty - ekipa pokrywa koszt egzaminu + utrzymanie egzaminatora + jego dotarcie i powrót z miejsca egzaminu... no i jeszcze musi zadbać, by mapy były aktualne, bo inaczej możesz stanąć względem wskazanej boi, którą... rok wcześniej przesunięto o 3 kable i wtopa.
Stać nas/Was na taki egzamin? Jak tak, to kto broni takie organizować?

Autor Wątek
panwac
Wysłano: 29.10.2012, 11:22  Uaktualniono: 29.10.2012, 11:22
Webmaster
Dołączył: 01.09.2003
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 849
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Najwyraźniej komuś bardzo zależy, aby ministerstwo mogło wykazać się rekordowym tempem pracy nad rozporządzeniem: dziś o 1005, czyli po 4 dniach od skierowania projektu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z prośbą o wyrażenie opinii co do zakresu oceny skutków regulacji, Projekt rozporządzenia Ministra Sportu i Turystyki w sprawie uprawiania turystyki wodnej pojawił się w BIP. Treść materiału wydaje się być identyczną z zawartością załącznika do artykułu.

Co teraz? Zgodnie z obowiązującym prawem od tej chwili istnieje możliwość formalnego przesyłania wyrazów zainteresowania pracami nad projektem (mówiąc prosto: uwag i propozycji zmian), które podmiot tworzący rozporządzenie musi wziąć pod uwagę. Pytanie, czy w gronie młodej kadry żeglarskiej naszego stowarzyszenia są chętni, którzy po krótkiej wymianie przemyśleń na forum zechcą skopiować wspólnie przygotowaną zawartość pisma i wyślą je do ministerstwa (bez marudzenia, bo obserwując tempo prac za chwilę dokument zyska podpis.

Zapraszam na forum.

Autor Wątek
dexter_ck
Wysłano: 29.10.2012, 11:47  Uaktualniono: 29.10.2012, 11:47
Szara myszka
Dołączył: 03.05.2011
Skąd: Kielce
Liczba wpisów: 3
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Witam!

Chciałem zwrócić uwagę na jedną nieścisłość. W projekcie jest mowa o "miejscu schronienia", a nie porcie schronienia, co wg definicji tegoż "miejsca" zawartej w projekcie daje dość szerokie pole do interpretacji co tym miejscem jest, a co nie jest.

Warto także nadmienić, że wprowadzono ciekawą rzecz w stopniach motorowodnych. Aby uzyskać patent pozwalający na pływanie większością skuterów, czyli starszego sternika motorowodnego (mało który ma poniżej 60kW), trzeba będzie teraz uzyskać staż 200h na jachtach motorowych w rejsach morskich, zamiast po prostu 200h rejsu jachtem motorowym. Koszty uzyskania tych uprawnień będą więc znacząco większe. Zresztą na lekką paranoję zakrawa konieczność uzyskania stażu morskiego, aby popływać skuterem parę godzin w weekend raz na jakiś czas.

Generalnie od początku prac nad tym rozporządzeniem mam wrażenie, że chodzi tylko o to, że ustawodawca nie chce nic zmieniać, a jedynie dostosować poprzednie rozporządzenie do paragrafów i zgodności z nową ustawą o sporcie. A przy okazji wprowadzić parę nieścisłości i dziwnych sformułowań.

Autor Wątek
panwac
Wysłano: 29.10.2012, 11:52  Uaktualniono: 29.10.2012, 11:52
Webmaster
Dołączył: 01.09.2003
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 849
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Słuszna uwaga - poprawiam.
Co do definicji, miejsce schronienia jest określone, ale... no właśnie - opiera się na zasadzie uznaniowości (ktoś uznaje, że jakieś miejsce nadaje się na schronienie), więc w praktyce w razie problemów (głównie w przypadku, gdy dojdzie do wypłaty odszkodowań) mogą pojawić się spore przepychanki.

Autor Wątek
dexter_ck
Wysłano: 29.10.2012, 12:01  Uaktualniono: 29.10.2012, 12:01
Szara myszka
Dołączył: 03.05.2011
Skąd: Kielce
Liczba wpisów: 3
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Czyli - jak to przy uznaniowości - czyjeś uznanie będzie musiało być ważniejsze od uznania kogoś innego, a więc nie do końca wiadomo na co ten punkt zezwala posiadaczom patentu sternika jachtowego.

Autor Wątek
Niedział
Wysłano: 29.10.2012, 23:57  Uaktualniono: 29.10.2012, 23:57
Cicha woda
Dołączył: 03.12.2004
Skąd:
Liczba wpisów: 33
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Zastanawia mnie Ciągłe majstrowanie władz przy przepisach dotyczących uprawiania żeglarstwa. Czy w tym kraju nie ma ważniejszych spraw?

Autor Wątek
Wdzieczak
Wysłano: 30.10.2012, 16:06  Uaktualniono: 30.10.2012, 16:06
Cicha woda
Dołączył: 14.02.2011
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 40
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
Moim zdaniem największym problemem będą własnie "przecinki".
Przypominam że w przypadku ustawy o sporcie taki "przecinek" czyli zamienienie słowa "uprawnienia" na "kwalifikacje" spowodowało odebranie uprawnień instruktorom PZŻ.

Dlatego wejścia w życie obecnego rozporządzenia też trzeba pilnować.

Szczególnie że ustawę o sporcie zmieniono w Senacie,pod koniec drogi legislacyjnej, już po konsutlacjach.

Autor Wątek
Wdzieczak
Wysłano: 30.10.2012, 16:08  Uaktualniono: 30.10.2012, 16:08
Cicha woda
Dołączył: 14.02.2011
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 40
 Odp.: Rozstrzygnięcia w sprawie stopni żeglarskich coraz ...
A rząd wprowadza nowe rozporządzenie i "majstruje" przy przepisach nie dlatego że chce, tylko dlatego że musi gdyż stare przepisy straciły ważność.