Tagi
armada chorągiew CWM CWM ZHP w Gdyni drużyna drużyny festiwal Gdynia harcerze instruktorzy jacht jachty Jamboree kadry KHDWiŻ konferencja kurs kursy morze mundury muzyka narada patenty pilot polesie prawo projekt PZŻ regaty rejs rejsy rozporządzenie s/y ZAWISZA CZARNY s/y ZJAWA skauci specjalności sport spotkanie stopnie szantowiązałka szanty szkolenie Teliga warsztaty wodniacy wyprawa zhp zlot łódź żeglarstwo

Propozycja jachtu dla drużyny wodnej

Nadesłany przez Jędruś 21.10.2003, 18:20:00 (2675 odsłon) Więcej wpisów tego autora
W centrum uwagi

Powszechnie uważa się, że idalnym jachtem dla druzyny wodnej jest DZ-ta, Wielki Trener lub coś podobnego. Ostatnio przegladając opisy małych jachtów wpadłem na alternatywny pomysł.



Jacht dla drużyny wodnej powinien być nie dłuższy niż 5 m imieć nie więcej niż 10 m2 żagla. I jeszcze jedno: powinien być w większej liczbie egzemplarzy.

Ile to już zależy od liczby harcerzy w drużynie. W moim środowisku, gdzie drużyny liczą niewiele ponad wymagane minimum myślę, że wystarczyły by np. 3 jachty 4 osobowe.

 

Jakie są zalety takiego podejścia. Taką flotę można budować sobie samemu. Można budować na raty. A jak dwie drużyny np. z jadnego hufca bedą miały po jednej to tak jakby każda miała dwie na biwaki i rejsy. Wystarczy się dogadać wszak harcerz harcerzowi bratem. Zamiast ciułać pieniądze na dużą łodkę szybko wchodzi się w posiadanie małej. Takie małe jachty nie wymagają żadnych państwowych uprawnień, których zdobywanie jest coraz droższe. Także żaden projekt przepisów o rejestracji nie przewiduje obowiązku ich rejestrowania. Znacznie obniża to koszty eksploatacji. Małe jachty łatwiej transportować, łatwiej też przechować. Na rejs jeden samochód osobowy z przyczepką przerzuca kolejno jachty i załogi. Koszt porównywalny z koleją tylko kierowca ma przerąbane. Można nimi pływać po mniejszych akwenach jak też po morzu. Tak jak ostatnio robili to harcerze z Wrocławia. Tylko niestety na omedze stąd większość ich kłopotów. Przy takim układzie system wychowania żeglarskiego w drużynie może odejść od przestarzałego modelu Kapitan - Załoga. Tu każdy szybko może zostać kapitanem. Odłożenie uzyskania patentu nie oznacza braku wiedzy żeglarskiej. Kurs można przecież zrobić. A ludzie szybciej się będą dalej szkolić przez samodzielne pływanie.

Ocena: 0.00 (Głosów: 0) | Oceń ten tekst |
Tagi: drużyny   jachty  
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.

Autor Wątek
orguncja
Wysłano: 24.10.2003, 20:25  Uaktualniono: 24.10.2003, 20:25
Szara myszka
Dołączył: 19.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 11
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
no niby wszystko byloby fajnie ale...

po pierwsze ja osobiscie nie znajduje zadne przyjemnosci w plywaniu na tego typu jednostkach... powierzchnia zagla ponizrej 10m2 nie daje zbyt duzo mozliwosci a wsadzene na jacht tego typu 4o osobowej zalogi to jakby skazywanie samego siebie na przemieszczanie sie po tafli (bo plywaniem to trudno nazwac) w zlowiem tempie. jacht jest po prostu za ciezki (chodzi mi nawet juz o sama zaloge)
poza tym to ze na potrzeba do ich prowadzenie zadnych uprawnien nie wplywa w zadnym stopniu motywujaco na ludzi z druzyny...
to ze neguje takie jachty jakie proponuje autor nir znaczy pod zadnym pozorem ze jestem fanka DZ- wrecz przeciwnie!!! plywalam na tym troche i nie przepadam za nimi. dla mnie idealem sa jachty typu omegi.
maja wielke zalet wymienianych przez autora, a poza tym chyba nikt nie zaprzeczy ze w 5o czy 6o osobowej zalodze plywa sie po prostu smiesznaie a co za tym idzie sympatyczniej.
ale to tylko moje prywatne zdanie wiec wielu moze miec inne opinie- moze mnie ktos przekona...?

Autor Wątek
Jędruś
Wysłano: 25.10.2003, 23:54  Uaktualniono: 25.10.2003, 23:54
Szara myszka
Dołączył: 09.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 13
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
No i fajnie! O to chodziło by podyskutować. Mój pomysł powstał w warunkach konkretnego środowiska. Gdzie wydatki na coraz droższe patenty i egzaminy nie są najważniejszymi pozycjami budżetów. Ale nie tylko to. Chodzi mi głównie o to by jak najszybciej wsadzić ludzi na samodzielnie prowadzony jacht. Czy samodzielne dowództwo nie jest bardziej motywujące od patentu, który często też go nie daje? Dla mnie tak ale może jestem już trochę zmanierowany? Już nie pamiętam kiedy pływałem jako załogant. Chyba w czasie szkolenia na patent... I z takiej też perspektywy powstał ten artykuł. Dlatego wydaje mi się większą frajdą pływanie większą grupą mniejszych łódek niż w większej grupie na większej łódce. A co do prędkości to zapominasz o jednym szczególe. 10 m2 to żagle podstawowe. Dodaj do tego drugie 10m2 spinakera, dodaj genuę na wiatr. To trochę zmienia postać rzeczy. I taki mały paragraf 22 na naszą korzyść. Na razie rejestracje są nieobowiązkowe. Ale nawet projekty obowiązkowej rejestracji nie przewidują jej dla łódek poniżej 5m długości. A jak łódka nie jest zarejestrowana to jak stwierdzić ile ma żagla? Można mieć dwa koplety żagli zależnie od aktualnego sternika. Ewentualnie ten mniejszy może być wirtualny. No i na koniec: jacht typu omega stwarza więcej kłopotu przy transporcie i przechowywaniu. 6 osób to na rejs takim jachtem też zbyt dużo. Więc i tak potrzeba ich więcej na rejs. Tej długości jacht powinien być już kabinowy choćby po to by można go zamknąć i zostawić na postoju ze sprzętem w środku gdy nie mamy swojej bazy. Dwa mniejsze jachty zamiast jednej omegi umożliwiają też rozgrywanie wewnętrznych regat. Długo by wymieniać. Generalnie, jeśli jest szansa zdobycia omegi trzeba brać omegę ale zamiast marzyć o DZ lepiej zbudować kilka małych łódek.

Autor Wątek
Piotrek44WrWDH
Wysłano: 28.10.2003, 16:23  Uaktualniono: 28.10.2003, 16:23
Szara myszka
Dołączył: 02.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 10
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
hmm

Autor Wątek
komtur
Wysłano: 11.11.2003, 23:21  Uaktualniono: 11.11.2003, 23:21
Szara myszka
Dołączył: 10.11.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 10
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
Na Waszej stronie (wydaje mi się) zapomiano o jeszcze jednej opcji wodniactwa, to jest o kajakach - kanadyjkach. Moim zdaniem warto o tym sprzęcie pomyśleć, tym bardziej, iż np. kanadyjki można zbudować bardzo tanio ( klasyczną kanadyjkę indian Kri można zrobić za 100 zł). Można nimi pływać po wodach niedostępnych dla łodzi żaglowych czy motorowych. Trnsport takich łodzi też nie jest kłopotliwy bo można na przyczepce ciągnionej przez samochód osobowy jednorazowo przewieźć do 10 kanadyjek. Jeśli kogoś zainteresuje moja propozycja to służę pomocą w realizacji budowy (technologią budowy, wzorcami wykrojników itp.)
Komtur

Autor Wątek
Jędruś
Wysłano: 07.01.2004, 7:29  Uaktualniono: 07.01.2004, 7:29
Szara myszka
Dołączył: 09.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 13
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
No właśnie! Dlaczego ta strona jest tak mało kanadyjkowo - kajakowa? Przecież Wroobel należy do organizatorów Mroga Trophy. A wiele środowisk też pływa na kajakach. I nie potrzeba do tego drogich patentów.

Autor Wątek
Komendant_HOKTW
Wysłano: 29.11.2003, 13:33  Uaktualniono: 29.11.2003, 13:33
Szara myszka
Dołączył: 29.11.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 10
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
Myślę, że pomysłów na rozwiązanie problemu posiadania większej ilości jachtów może być wiele - jednym z nich może być koncepcja, którą udało nam się zrealizować: budowa katamaranów dla których kadłuby to kajaki.

Nawet przy ożaglowaniu od Cadeta - szybkość takiej konstrukcji jest duża (niewielkie zanurzenie i opór czołowy). A realizacja bardzo tania - zakładając nawet zakup kajaków to koszt jachtu w granicach 4 - 5 tysięcy. (a można i taniej ) . Zdjęcia naszego katamaranu "Smok" można zobaczyć na stronie www.hoktw.harc.pl i www.lupus.harc.pl

Pływaliśmy nawet przy załodze 6 osobowej.

Przy odrobinie wprawy można jacht prowadzić samemu. Idealny także do szkolenia - trzeba by dokonać cudu by taką łódkę przewrócić.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej - proszę o kontakt, chętnie pomożemy.

CZUWAJ! i stopy wody pod kilem.




Autor Wątek
broda_9bdh
Wysłano: 03.12.2003, 20:50  Uaktualniono: 03.12.2003, 20:50
Szara myszka
Dołączył: 03.12.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 10
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
Uważam, że popularne "omki" świetnie sprawdzają sie jako jachty do szkolenia, jest ku temu kilka powodów:

- wielkość;mieści sie nawet do 6 osób a jacht nie jest tak duży by przeciętny kursant mógł dokonać nim poważnych zniszczeń:)

- łatwość obsługi i naprawdę duża frajda z żeglowania; nieraz mokro ale i do wody oraz wiatru blisko

- cena;łódkę do remontu można kupić za parę tys. zł.a drużyna moze pouczyć się szkutnictwa przecież.A nawet powinna.

To tyle ode mnie. Pozdrawiam!

Autor Wątek
Lukasz
Wysłano: 04.12.2003, 11:08  Uaktualniono: 04.12.2003, 11:08
Lejwoda
Dołączył: 27.11.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 139
 Re: Propozycja jachtu dla drużyny wodnej
Moim skromnym zdaniem, najlepszą jednostką pływającą, najbardziej funkcjnalną i najbardziej potrzebną drużynom wodnym jest szalupa. Powiedzmy 6-8 osobowa, ożaglowana, 2 patykowa z drzewcami nie przekraczającymi długością jachtu. Taką jednostkę mozna wykorzystac zarówno do szkolenia zeglarskiego jak i wioslarskiego.

Mozna szkolic harcerzy na stopień Jungi (wioslarza). A dobrze wyszkolony wioslarz, znajacy musztre pagajową, nie musi czuć sie gorszy od harcerza z patentem zeglarskim.

Do przemyslenia:> pozdrawiam