Tagi
armada chorągiew CWM CWM ZHP w Gdyni drużyna drużyny festiwal Gdynia harcerze instruktorzy jacht jachty Jamboree kadry KHDWiŻ konferencja kurs kursy morze mundury muzyka narada patenty pilot polesie prawo projekt PZŻ regaty rejs rejsy rozporządzenie s/y ZAWISZA CZARNY s/y ZJAWA skauci specjalności sport spotkanie stopnie szantowiązałka szanty szkolenie Teliga warsztaty wodniacy wyprawa zhp zlot łódź żeglarstwo
Almanach > Mam zdanie i nie waham się go użyć > Specjalnościowa chemia

Specjalnościowa chemia

Drużyna jak siarka sześcio- i czterowartościowa

Opublikował Wiktor Wróblewski 03.02.2009 23:30 (2308 odsłon)

W starej polskiej szkole chemii już po nazwie rozróżniało się podobne związki o niekompletnej strukturze. I tak kwas siarkowy to H2SO4, czyli związek, w którym siarka (sześciowartościowa) wykorzystuje wszystkie swoje elektrony walencyjne do powiązań z sąsiednimi atomami. Natomiast jeśli siarka, tworząc związek, pracuje jako czterowartościowa, tworzy kwas siarkawy H2SO3. Też jest to też kwas mocno żrący, ale nie tak trwały - bo siarka nie wykorzystuje wszystkich potencjalnych możliwości: aż dwa elektrony pozostają wolne, a drzemiąca w nich energia po prostu się marnuje. Wystarczy kwas trochę podgrzać, a związek rozpada się i pozostałe wiązania atomowe pękają.



Drużyna specjalnościowa czy specjalnościawa?

Podobnie jest z drużyną i możliwością powiązania pracy harcerskiej ze specjalnością. W systemie pracy drużyn na powłoce walencyjnej jest kilka elektronów, które mogą utworzyć wiązania:

  • Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie - może się świetnie powiązać z systemem etycznym czy kodeksem honorowym obowiązującym zawodowców w wybranej specjalności;
  • Uczenie w działaniu - może się świetnie sprawdzić w zdobywaniu nowej wiedzy specjalnościowej przez samodzielne poszukiwanie odpowiedzi w harcerskiej grze, zabawie, praktyce zamiast na wykładach;
  • System zastępowy - małe samodzielne grupy wręcz idealnie pasują do na przykład obsadzenia załogi harcerskiej łodzi;
  • Stopnie, sprawności i odznaki - mądrze ułożony schemat kolejno zdobywanych stopni i sprawności świetnie wiąże się z wprowadzaniem w kolejne etapy specjalnościowego wtajemniczenia;
  • Drużynowy - sam powinien być specjalnościowcem. Choć nie musi, może być tylko dobrym organizatorem. Ale wówczas powinien prawidłowo ułożyć sobie relacje z instruktorem wyszkolenia specjalnościowego drużyny, który będzie czuwał nad merytoryczna poprawnością działań specjalnościowych.
  • Miejsce, teren, przyroda - dobrze dobrane miejsce wędrówki, obozu, biwaku powinno się wiązać ze specjalnością z wybranym typem zadań. Raczej nikt nie organizuje regat w stajni, ani jazdy konnej w marinie.
  • Obrzędowość - symbole i tradycje drużyny, elementy umundurowania, sposób zachowanie się, pozdrawiania, całe ceremonie mogą wiązać się z klimatem wybranej specjalności.

W prawidłowo działającej drużynie specjalnościowej wykorzystane są wszystkie powiązania pomiędzy harcerstwem, a specjalnością. Taki związek jest trwały i co najważniejsze "ostro żrący" - czyli działanie takiej drużyny jest atrakcyjne, skuteczne po prostu fajne.

Oczywiście w przyrodzie harcerskiej, podobnie jak w chemii bardzo często występują związki niepełne, są drużyny w których nie wszystkie elektrony walencyjne tworzą wiązania - np. w drużynie nie ma eksperta, abo drużyna zapomniała o specjalnościowej obrzędowości - i co? Niby nic. Z pozoru działanie drużyny wciąż jest ostre, żrące, ciekawe, fajne... ale istnieje poważne ryzyko, że w specyficznych warunkach (jak przy podgrzaniu H2SO3) pozostałe wiązania również zostaną zerwane! Dlatego taka drużyna jest tylko specjalnościawa, a nie specjalnościowa!

A co z siarką dwuwartościową?

Oczywiście teoretyczne w chemii jest takie zjawisko jak H2SO2. Ale we właściwościach jest taka przepaść miedzy H2SO4, a H2SO2, że w starej polskiej szkole chemii kwas ten był zwany sulfoksylowym, żeby nikt go nie pomylił z prawdziwym siarkowym. Kwas sulfoksylowy po pierwsze jest nietrwały, a po drugie cieńszy od soku z cytryny, no może z limonki.
I tak samo są drużyny, w których nagle pojawia się jakiś jeden specjalnościowy elektron. Na przykład obrzędowość spadochronowa, albo okazyjnie zdobyta odznaka ratownika ZHP, czy też wyjazd na poligon - no i co z tego? Nic. Ani nie jest to związek trwały, ani działanie mocne. Więc zgodnie z duchem "starej szkoły" nie ma do żadnego przedrostka "spec-" w nazwie prawa. Właśnie po to, żeby nie mylić. Żeby nazwa nobilitowała tych w pełni zaangażowanych, całą chmurą elektronów.

phm. Wiktor Wróblewski HR

 

Tagi: harcerze   specjalności   wędrownicy  


Artykuły w tej kategorii Opublikowano Odsłon
O kategoryzacji słów kilka
24.04.2009 11:00
3716
Specjalności - o kryteriach inaczej...
05.04.2009 18:10
2574
Specjalnościowa chemia
03.02.2009 23:30
2309
Trafiony! Zatopiony!
03.02.2009 20:20
2895
Dorastanie do specjalności
31.01.2009 12:00
2120
Po co nam specjalności?
22.05.2008 16:50
1610
Przepis na specjalność
19.05.2008 16:50
2397
Od specjalności do społeczeństwa obywatelskiego
30.04.2008 14:30
1990
Czy członkowie drużyn wodnych muszą nosić granatowe mundury?
02.03.2007 07:50
2880
Specjalnościowy balet
05.02.2005 17:20
2130
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.